Jest niedziela i za dwa dni wracamy do Polski. Jednak wróciłam do lalkowania. Niedługo posty na moim dawnym blogu i - na prośbę Inki - fotorelacja ze Szkocji. Niestety nie udało się zwiedzić Edynburga. Przeszkodziła pogoda. :/ Mam jednak trochę zdjęć Kircaldy, które zrobił mój starszy brat. Robione na aparacie dziadka Rysia. Zobaczymy jakiej są jakości. Mam nadzieję, że dobrej... :) PS Nie wzięłam tu żadnej lalki i umieram z nielalkowości! Pomocy! Jeszcze dwa dni bez lalek! D: